środa, 19 października 2011

Top 12 villians songs

Oglądałam ostatnio (dość maniakalnie; ach, ta nuda) filmiki Nostalgia Critic i poza odcinkiem o świątecznym He-Manie, jeden zainteresował mnie szczególnie. Mianowicie Top 11 piosenek czarnych charakterów. Lista niezła, przyznaję, ale momentami nieco odbiegająca od mojego gustu. I dlatego też pokusiłam się o zrobienie własnej. Panie i Panowie, oto Moje top 12 piosenek czarnych charakterów z filmów animowanych! Dlaczego 12? Bo lubię być o krok dalej od Nostalgia Critica. ^^

12. Friends on the Other Side - Księżniczka i żaba

Na szarym końcu listy, bo zwyczajnie nie przypadła mi do gustu. Nie przepadam za tymi jazzowo-bluesowo-cokolwiek to jest klimatami, a sama piosenka ma najwyżej dwa fajne momenty. „Księżniczka i żaba” ogólnie nie zachwyciła mnie jakością piosenek. Cóż, przynajmniej animacja stoi na wysokim poziomie.

11. No more Mr Nice Guy - Księżniczka łabędzi
Odsłuchałam tego po raz pierwszy od lat... i zdziwiłam się, jak strasznie to brzmi w wersji polskiej. Dlatego zostańmy przy angielskiej, bo tam villian nie brzmi, jakby musiał dopłacać widzom za to, by go słuchali. Refren wpada w ucho, a i tekst nie należy do najgorszych. Aż samemu ma się ochotę zanucić: No more Mr Nice Guy, not for me!

10. Kiedy stanie się noc - Anastazja

Miałam dylemat, czy lepszy oryginał, czy polska wersja. W końcu polska wygrała dzięki lepszemu wokalowi, choć to i tak nieważne, bo najlepszy jest chór i ORGANY! To jest właśnie piosenka, którą wykładowcy mogą sobie puszczać przed sesją. 

9. Ruber - Magiczny Miecz

Ta-tarata-ta, ta-tarata-ta... Kurde, uwielbiam ten rytm, monotonię i egzaltowany głos. W tym wszystkim jest groza, a do tego ta obłąkańcza nuta... Miodzio.

 8. Mój, mój, mój - Pocahontas

Nie potrafię w żaden sensowny sposób wyjaśnić, czemu ta piosenka tak mi się podoba. xD Po prostu wpada w ucho, tekst jest przemyślanie przetłumaczony, bardzo łatwo go zapamiętać.

7. Gaston - Piękna i Bestia

TYLKO po angielsku! O polskim dubbingu nawet nie ma co wspominać, tak jest tragiczny. Co zaś się tyczy tej piosenki - boska. Gaston jest postacią, której zwyczajnie NIE DA się lubić, a w tej piosence jest wprost doskonałą parodią samego siebie. I use antlers in all of my decorating! Jakby tego było mało, rubaszna melodia nieprędko daje się zapomnieć.

6. Luli, luli laj - Król Lew 2

Okej, tekst nie brzmi najlepiej po polsku. Ale wokal podoba mi się o wiele bardziej od oryginału, no i to Luli, luli laj! Za każdym razem, gdy je słyszę, mam dreszcze. Szczerze mówiąc, bardzo lubię też wersję hebrajską, aż się poważnie wahałam, czy nie umieścić jej zamiast polskiej. Ale nie dało rady, Luli, luli laj zwycięża.

5. The plagues - Książę Egiptu

Generalnie to nie jestem w stanie powiedzieć nic więcej poza ohmygosh, ohmygosh, ohmygosh. Wszystkie piosenki z „Księcia Egiptu” są wprost genialne, i co dziwniejsze - w większości wersji językowych brzmią tak samo dobrze. Najlepiej chyba po hebrajsku z uwagi na tematykę filmu.

4. Arme Seelen in Not (Poor unfortunate souls) - Mała syrenka

Niespodzianka! Przesłuchałam wiele wersji i z całą stanowczością stwierdzam, że niemiecka z 1989 roku jest najlepsza. Wiedźma brzmi jak wiedźma, z całym złem i dobrodziejstwem czarnomagicznego inwentarza.

3. Z dna piekieł - Dzwonnik z Notre Dame

Nostalgia Critic powiedział wszystko, co można powiedzieć o tej piosence najlepszego. Ja mogę dodać, że wybrałam polską z wersję, bo mam wrażenie, że głos Frolla jest bardziej przesycony dramatyzmem.

2. Przyjdzie czas - Król Lew

Epoka przepychu się skrada po cichu... Tajemniczość, desperacja, fanatyzm - tu jest po prostu wszystko.

1. Dzicy są - Pocahontas

Numer jeden na mojej liście. Wszystkie głosy, cały tekst są świetne. Nienawiść i rozpacz, połączenie dwóch najbardziej fascynujących mnie uczuć w idealnych proporcjach. Nic tego nie pobije!

I to już wszystkie utwory z tej listy. Nie są może w zadowalającej mnie kolejności, ale jak nie poustawiałam tych utworów, i tak mi ciągle nie pasowało, więc po prostu zostawię to jak jest i niech siedzi. This is Chester A. Bum... To znaczy, dziękuję za uwagę, do napisania.

2 komentarze:

  1. Och! Uwielbiam bajki Disneya (i nie tylko)! Ale z listą się nie zgadzam do końca xD

    Poor unfortunate souls u mnie leci na miejsce pierwsze (ang wersja)
    Luli luli laj, wersja ang ( ;) ) na drugie, a Dzicy (PL koniecznie!) na trzecie. To tyle jeśli chodzi o moją św. trójcę :D

    Co do dzika. Uwierz mi, nie chcesz go zobaczyć... XD

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Skaza
    2. Zira
    3. Anastazja

    moja niewatpliwa trojca, jesli chodzi o te liste

    OdpowiedzUsuń