wtorek, 19 listopada 2013

Marzenia pewnej ziaby po raz drugi

Jeszcze wczoraj o tej porze byłam bliska skoczenia z okna, a teraz mi kompletnie przeszło i nie wiem, o co mi chodziło. Jestę pojebę. Cóż, w każdym razie doszłam do wniosku, że świat Tyrpatora - Archmar - jednak mi odpowiada. TO jest MÓJ świat. Z technologią na poziomie silnika parowego, czymś w rodzaju prymitywnej magii, mieczami, pięknymi strojami, latającymi końmi i tygrysami (skrzydryski moje kochane <3), smokami... Muszę co prawda wprowadzić do niego kilka zmian, ale nie są drastyczne, więc zacieszam jak dziecko w lunaparku i piszę jak szalona.

Przypomniałam sobie o kilku marzeniach, których nie spisałam w poprzedniej notce i w międzyczasie wymyśliłam kilka nowych. Co mi tam, spiszę sobie w ramach pocieszaliny.

Tradycyjne - obrazek bez związku
1. Zobaczyć na własne oczy zorzę polarną. Nigdy nie uwierzę w żadne zdjęcie, w żaden film, dopóki nie przekonam się na żywo, że coś tak pięknego jest prawdziwe. Potem mogę już umrzeć.
2. Mieć kilka koni albo kucyków - takich starych, niechcianych, by spokojnie i szczęśliwie dożyły końca swoich dni.
3. Mieć stormtroopera w skali 1:1, jak Barney Stintson. To jest zajebiste! I sexy! (wcale bym się do niego nie łasiła, gdyby mi było smutno)
4. Zbudować sekretny pokój, w którym znajdowałaby się cała moja biblioteczna książek fantasy.
5. Zacząć zarabiać na malowaniu na tyle dobrze, bym nie musiała szukać żadnej "normalnej" pracy.
6. Móc znowu jeść nutellę (cholerny cholesterol... jestem za młoda, by umierać na cholesterol!).
7. Mieć kota. Bardzo chcę. Koty są cudowne. Nie tak jak króliczki, ale są.
8. Chcę na Pyyyrkon!
9. Żeby powstał film skupiający się w całości na smokach, żeby były piękne, realistycznie wyglądające i nie służyły wyłącznie jako tarcze strzelnicze dla ludzi. PJ miał "Smoka jej królewskiej mości" ekranizować i choć nienawidzę głównego bohatera, to chyba najbliższa perspektywa...
10. Skończyć zbiór opowiadań o czarnoksiężniku Coridallu. Są już dwa i pół. ^_^ No dobra, jedna trzecia. No dobra, dopiero zaczęłam pisać trzecie opowiadanie, ale idzie mi całkiem zgrabnie.
11. Żeby gra Alicia Online wyszła po angielsku i za darmo. Niby są patche "zangielszczające", ale 13 dolarów? Kiedyś była za free...
12. Skombinować sobie pluszową Raindancer - zamówić, uszyć, wsio ryba, byle by była. ^^
13. Znaleźć bliskiego przyjaciela i nie zrazić go do siebie po upływie n czasu...
14. Zebrać się na odwagę, by przebrać się za Zee i potrollować na Piotrkowskiej. Ale jak spadnie śnieg, będę lepić bałwanka na środku chodnika.
15. Zobaczyć jakieś fanarty do mojej twórczości. <3 No co, każdy artysta musi być choć trochę narcyzem.
16. Uszyć sobie jakąś piękną, ciepłą pelerynę, która mogłaby mi zastąpić płaszcz.
17. Zrobić teledysk kucykowy. Mam już pomysł, muszę jeszcze tylko poczekać na premierę nowego sezonu, bo przydadzą mi się ujęcia z nowych odcinków.
18. Zrobić sobie dzień odpustu i obeżreć się tyle śmieciowego żarcia, żeby mi się znudziło do końca życia, od McDonalda po tony czekolady i krówek. Co ja gadam, czekolada i krówki nigdy mi się nie znudzą.
19. Odwiedzić Australia Zoo w Beerwah.

I to na razie tyle, choć znając mnie, lista ta będzie się wciąż systematycznie wydłużać. Wczorajsza sesja u psychoterapeuty uświadomiła mi jedno: że w sumie wiodę całkiem szczęśliwe życie, tylko czasem przeszkadzają mi w tym różne uciążliwe demony - te, które przypominają o przykrych zdarzeniach z przeszłości i te, które szepczą złośliwie, że jestem beznadziejna i nic mi się nigdy nie uda. Mam plan zabicia ich raz na zawsze. Mam questa! No, to idę expić.

8 komentarzy:

  1. "PJ miał "Smoka jej królewskiej mości" ekranizować i choć nienawidzę głównego bohatera, to chyba najbliższa perspektywa..." - No ale jak można nienawidzić Temeraira? No JAK!? On jest taki cudny, słodki i kochany. I tak uroczo nie dowierza, jak inne smoki z jego formacji w czwartym tomie odkrywają geometrię nieeuklidesową i obalają jego teorie.^^ I w ogóle taki prince charming z niego.;)

    I też chcę tę ekranizację. z niebotycznym budżetem i efektami specjalnymi co najmniej tak pięknymi, jak w "Awatarze". Inne będę bojkotować (no dobra, ostatecznie Japończycy mogliby się szarpnąć na porządne, ładnie narysowane anime).

    "muszę jeszcze tylko poczekać na premierę nowego sezonu," - o, a kiedy będzie, kiedy? (ma zaawansowaną dysguglię) Zima bez kucyków byłaby straszna, depresja i rozkład po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temeraire'a kocham, to Laurence'a nienawidzę. :D

      A nowy sezon poniaczy już w tę sobotę. *3*

      Usuń
    2. A, to kamień z serca.;) Ale właściwie dlaczego? Ja tam do niego w sumie nic nie mam - fakt, że bywa irytujący, ale to głównie dlatego, że żyje w takich a nie innych czasach.

      I od razu na weekend czekam jakby bardziej^^

      Usuń
    3. Jego parcie na ten cały dżentelmeński honor jest nie do zniesienia, a poza tym to po prostu irytujący buc, wkurzał mnie niezmiernie przez wszystkie tomy, a przynajmniej do "Języków węży", które były tak przepotwornie nudne, że już więcej po żaden kolejny nie sięgnę. ;P Mam wrażenie, że Novik się trochę kończą pomysły na fabułę, więc wysyła swoich bohaterów we wszystkie strony świata w nadziei, że przez to książki staną się interesujące, ale niestety, według mnie - jest dokładnie odwrotnie.

      Usuń
  2. Winky, a Ty wiesz ile punktów doświadczenia można zdobyć za wykonanie takiego questa?! Normalnie awansować możesz!
    Powodzenia,
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak o tym myślę, to chyba jednak wolałabym rajd na smoka. D:
      Dzięki. :)

      Usuń
  3. No to spełnienia! Nie bój ziaby,moze chociaż połowa się uda!

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli odpowiadają ci japońskie smoki, to 47 ronninów się świetnie zapowiada. Smok japoński ale wykonany świetnie, tylko premiera dopiero w styczniu. >.<

    OdpowiedzUsuń