piątek, 29 sierpnia 2014

Tęsknota

Hm, cóż... miałam nadzieję, że wynik sondy będzie mniej jednoznaczny, ale żeby teraz się zmienił, blog musiałby chyba przeżyć szturm hejterów. No, ale żeby nie było, to sama też doszłam do wniosku, że wcale nie mam parcia na to, by zostać koniecznie wydaną przez "normalne" wydawnictwo. Zatem blogaś poświęcony Tyrpatorowi powstanie. Ale nie od razu. Najpierw chcę napisać co najmniej połowę tej powieści, żeby nie było, że wrzucam jeden rozdział na rok (choć pewnie i tak się to tak skończy), no i żebym sama miała wyraźny zarys tego, co chcę stworzyć. Może niemiłą wiadomością będzie to, że blog nie będzie ogólnodostępny, a przynajmniej nie na początku. Szczerze mówiąc zastanawiam się, czy i tego bloga nie ukryć... ale mniejsza. W każdym razie przesądzone, bo zrobiłam już szablon, tralala.

SOON.

Ze wszystkich faz, jakie mogły mi się załączyć, musiała to być faza na konie... a wraz z nią tęsknota za kontaktem z tymi cudownymi zwierzętami. Nie pamiętam, kiedy ostatnio siedziałam w siodle. Nie wiem, czemu przestałam... Jeszcze w gimnazjum byłam gotowa co tydzień, przy dziesięciu stopniach i październikowej pogodzie, wsiąść na rower i zapierdzielać 10 kilometrów do stadniny. A teraz... jakoś nigdy nie ma czasu albo pogody, a w ogóle to w stadninie są ludzie i ja się ich boję. Na Teutatesa, dlaczego ja jestem taka bojaźliwa?

Cóż, chyba jednak będę musiała się przełamać, bo poza fazą - i tak tęsknię za czasem spędzanym z końmi. Chyba mam kilka postanowień na najbliższy rok.

1) Moooże wyjechać na wolontariat do Tary, tak żeby przyzwyczaić się do pracy przy koniach i kontaktów z ludźmi. Miałam taki plan od paru miesięcy, teraz wrzesień byłby ostatnim, w którym mogłabym go zrealizować, bo potem powrót na studia, whoopie-fuckin-doo.
2) Zrobić prawo jazdy na motor/skuter/whatever, na jakiś jednoślad z napędem. Do samochodu za kierownicę nie wsiądę NIGDY, po prostu się boję sterować czymś tak ogromnym. Nie. Nie i już.
3) Jak już będę mieć prawko i jednoślad, odnowić znajomość z moją kochaną stadniną i jeździć tam tak często, jak się da.

No. Dobry plan.

PS "Barbie i jej siostry w krainie kucyków", mimo że ma idiotyczny tytuł, jest najlepszym filmem o Barbie ever. Jasne, pełen głupotek mniejszych i większych, ale jest po prostu przeuroczy, zabawny i mogłabym go oglądać codziennie. I kocham poniższą piosenkę.

9 komentarzy:

  1. aaa! ten szablon jest piękny! nie no, zakochałam się... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szablon naprawdę fajny. Jestem ciekawa, jak będzie mi wyglądał już na stronie, a nie na screenie ;)
    Dobre sobie postanowienia wybrałaś, oby udało Ci się je spełnić. Co do jazdy na jednośladzie, to chyba większym problemem może być jego zakup niż zrobienie prawka. Ale oby wyszło ^^
    Pozdrawiam! ;)
    An-Elenel

    OdpowiedzUsuń
  3. Szablon piękny.Koniecznie,konie to może być jakaś terapia. Będziesz na Polconie?

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nope, za daleko mi w tym roku. :c

      Usuń
    2. Szkoda,mam dla Ciebie kartkę,

      Chomik

      Usuń
  4. A co tam, "pochwalę się" - jedna pewna moja znajoma zakłada stadninę w Szklarskiej Porębie (no i ogólnie kroczek po kroczku tam się przeprowadza by zamieszkać na stałe a nie tak ciągle między miastami być..). Zapytam ją, jak idą postępy aka progres nad tym i później dam ci do niej namiary, co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dude, mi się nie chce 10km jechać, a co dopiero do jakiejś Szklarskiej Poręby na końcu świata...
      Winky, której się nie chce logować

      Usuń
    2. Oj, nie miałem na myśli byś tam sama jechała xD no ale jak chcesz bliżej, to w pyrlandii jest też jedna.. http://www.stadninablackhorse.pl/index.php?id=cennik - myślę, że to już jest lepsza opcja, no ale mniejsza już o to.

      Usuń