niedziela, 16 listopada 2014

Wszyscy zdrowi

Jaki miałam fajny sen! Śniło mi się, że byłam łowczynią nagród znaną z grania na dwa fronty, co w praktyce objawiało się przyjmowaniem zleceń od każdego, niezależnie od wszystkiego, i nawet został o tym napisany artykuł w jakiejś galaktycznej gazecie. I byłam kompletną wariatką, jak Jinx z LoLa. Uwielbiałam latanie po kosmosie, strzelanie do myśliwców i przygodne romanse z kosmitami.

Fazy na Star Wars ciąg dalszy. Nawet skłoniła mnie ona do ponownej instalacji The Old Republic, ale ponieważ boję się interakcji z innymi graczami (nawet jeśli są moimi znajomymi), namiętnie oddaję się brykaniu po planetach i podziwianiu, jakie to wszystkie piękne i monumentalne. Dolina Mrocznych Lordów, AAAA EPIC. Nawet Nal Hutta wydaje mi się ładna. 

Wszyscy już pewnie rzygają moim pieprzeniem o SW i Sithach i w ogóle, ale kurde, najwyraźniej to jest możliwe stać się zagorzałym fanem po n latach od pierwszego zetknięcia się z jakimś zjawiskiem. Myślę, że najbardziej się do tego przyczyniły sesje RPG, bo one dały mi okazję do wejścia w ten świat bardziej niż filmy, komiksy, a nawet gry komputerowe. Tym bardziej, że bardzo zżyłam się ze swoją postacią. Która dzisiaj straciła płuco i pół nerki i ma teraz aparat do oddychania jak Vader, i wygląda wcale epicko. I do której bardzo bym chciała zrobić cosplay.

A Armageddonek to wredna małpa. Ja go karmię, poję, dbam o niego, a od mojej ręki zawsze się odwraca z wyrazem totalnego niesmaku na paszczy. Ostatnio kiedy był tu luby, wróciłam do pokoju z łazienki i zastałam tę podłą, zdradziecką żółtą żabę spokojnie rozklapioną na jego ręce. No normalnie foch i tyle. Enyłej, żaba jest bardzo rezolutna, już pierwszego dnia wyczaiła, po co w pojemniku stoi miska, co dziewczynom zajęło miesiąc (Rancorek to nadal nie ogarnia). Wciąż jest o połowę mniejszy od reszty gekonków, więc jeszcze trochę posiedzi w swojej kawalerce.

Puchaczydło zaś chyba usłyszało, jak na ostatniej sesji Amberu został bogiem w jednym z Cieni i teraz staje się coraz bezczelniejszy.



Kto by tracił czas na ścielenie łóżka, hłe.

1 komentarz:

  1. Ja nie Ja nie rzygam! Pisz, chętnie poczytam!
    Fajny ten filmik, psociek uroczy!

    Chomik

    OdpowiedzUsuń