sobota, 10 stycznia 2015

Trochę zdjęciów

Już jakiś czas temu kupiłam sobie drugą monsterkę - wymarzoną Lagoonę. Co prawda ta z serii Skull Shores jest najpiękniejsza, ale moja też jest cudna, mimo obdartej tu i ówdzie farby i śmierdzących włosów (zbieram się do umycia jej już pół roku i coś się zebrać nie mogę). Ze wszystkich monsterek, Lagoona ma zdecydowanie najładniejszą twarzyczkę, taką słodką i pogodną. 

Muszę zainwestować w stojaczki, coby nie opierać lalek
o książki i słoiki z frykasami dla królika.

Call me maybe?

W sumie jak człowiek ogląda webisody Monster High to się nad tym nie zastanawia, ale czasem spadnie na niego takie olśnienie, że przecież połowa bohaterek jest na dobrą sprawę martwa. Niezły horror. Ale to jeden z czynników sprawiających, że tak mi się MH podoba. Jakie szczęście, że nie byłam młodsza, gdy to powstawało, bo inaczej istnieje duże prawdopodobieństwo, że darzyłabym monsterki szczerą nienawiścią.

Puchacz zaś przekracza wszelkie granice bycia bezczelnym królikiem. Śpi na moim łóżku, wyżarł mi ogromną dziurę w poduszce (drugiej już), od rana mi bzyczy nad głową* i mnie podgryza i wciąż próbuje wkicnąć wszędzie tam, gdzie go nie swędzi. Zdjął mi nawet z półki piankowy klocek do jogi i obgryzł mu krawędzie. To koza, a nie królik, wszystko zeżre. Ale nawet nie wyobrażacie sobie, jak słodko mu się daje całusy w to puchate czółko. On tego nie znosi. <3
*Zadowolone króliki wydają z siebie odgłos podobny do "ny ny", jednak w wykonaniu Pucha to bardziej "bzy bzy".

Mały szatan. <3

Armageddonek został oficjalnie przedstawiony dziewczynom. Najpierw wpuściliśmy każdą z osobna do jego kawalerki, by ogarnął, że tu w ogóle są inne gekony i by zobaczyć, czy się nie pogonią. Armageddonek najwyraźniej szczerze zakochał się w Rancorku, bo wodzi za nią wzrokiem jak za soczystym robalem i ciągle ją stalkuje. Ale ta małpa chyba go friendzonuje, bo go olewa i pierwsze co zrobiła, to subtelnie wygoniła go z jego własnego domku.

Ale... ale co się stało...?

Ziółta ziaba chyba się za bardzo napatrzyła na Puchacza, bo podobnie jak on - włazi na wszystko, byle było wysoko.

- Czego? Nie widzisz, że śpię?!
- Ale Rancor, ja cię kocham!
- Spadaj i przynieś mi robala!

Na koniec nie moje zdjęcie, ale nie mogę się powstrzymać, by nie wykrzyczeć tego całemu światu... BĘDĘ MIEĆ ELFICKĄ TIARĘ! SREBRNĄ I Z KAMIENIEM I W OGÓLE! I BĘDZIE MOJA! AAA! Nie mogę się doczekać! Marzę o takiej tiarze, odkąd zakochałam się w fantastyce, ale jedyne ładne elfickie tiary robili ludzie zza oceanu, co by mnie kosztowało fortunę, a tu bum! Polska artystka! I w ten sposób dorobiłam się wcześniejszego prezentu urodzinowego od lubego. *3* To znaczy, dorobię się jak już będzie wykonany i przyjdzie. Ale będę miała tiarę!!! Normalnie aż mnie narcyzm ogarnia i pożądam sesji zdjęciowej, ale a) nie mam kogo o takową poprosić, b) wstydziam się.

Moja będzie podobna, tylko z nocą kairu. <3

11 komentarzy:

  1. Najładniejsza Lagoona... No, to pewnie rzecz gustu, chociaż mnie się zawsze wydawała trochę pyzata i wyłupiasta. Ale to jest też w nich fajne, że jednak trochę się różnią między sobą.

    Lidia

    OdpowiedzUsuń
  2. IMHO najśliczniejsza jest Rochelle. Gratuluję Lagoony i tiary, bardzo prosta i tego. Elficka :) Nie wstydziaj się, zrób sobie wypasioną sesję.
    Mam do wydania dwa stojaczki MH, ale nie jestem pewna, czy kolory będą ci pasowały, w końcu każda miała inny. Jakby co, to odezwij się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie podobają mi się Monsterki, chociaż sam koncept jest całkiem uroczy. Twarze i figury mnie odrzucają, te wykrzywione nogi, ugh. Moja siostra ma dwie lub trzy, w sumie.

    Zwierzaki <3 Śliczne są. Puchacz przekracza też wszelkie granice bycia uroczym puchem. Szkoda mi Armageddonka, oby w końcu jego uczucia zostały odwzajemnione.

    I tiara! Brzmi cudownie. I nie ma wstydziania się, zrób sesję. A przynajmniej obfociaj tiarę, chcę zobaczyć, jak wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwierzaki strasznie fajne, królik taki "jestem tu panem".Tiara cudna!!! Gratulacje!
    Tak, chłopcy chcą się bawić kolejką, a my lubimy korony...

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  5. A co sądzisz o Ever After High?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oglądam :D też fajne, z pewnością fabularnie lepsze od MH. Serial jest świetny, Rebelsi rządzą, Cerise kocham, ale lalki mi się nie podobają, głównie przez te pyzate twarze, wszystkie dziewczyny wyglądają, jakby były w trakcie przeżuwania sporego kawałka ciasta.

      Usuń
    2. Zgadzam się z tobą w 100% chociaz ja pokochalam pyzy i mam ich spora kolekcje
      Kitty ze swoim sygnaturowym uśmiechem wyszła świetnie.

      Usuń
    3. O, Kitty faktycznie jest śliczna. Weź, bo nie mam pieniędzy, które mogłabym na to wydawać. D:

      Usuń
  6. Mi się postacie i lalki z MH nigdy nie podobały, ale jestem na 100% pewna, że w dzieciństwie bym za nimi szalała, sądząc tylko po designie, bo żadnej animacji nigdy nie widziałam. A te lalki pokraczne jakieś takie, brzydkie, bym nie chciała, co to nib... ŁOBORU CENTAURKA CHCEM!! <3 No, tak to u mnie wyglądało. W zasadzie z tych wszystkich postaci podoba mi się tylko panna Trotter, więc to pewnie ten przysłowiowy wyjątek, ale chrzanić to, cudna jest.
    I zaraz, moment, halt, przerwa, wait a sec, wrrróć. Chcesz mi wmówić, że te dziwne, królicze jęki, które naprawdę brzmią jak "nynyny" jak się tak wsłuchać, ale mi osobiście najbardziej przypominają fokę, to oznaka zadowolenia a nie jakieś problemy w drogach oddechowych? Kiedyś jeden z moich szczurków zaczął wydawać z siebie coś podobnego, i okazało się, że ma coś z płucami. Więc kiedy usłyszałam coś takiego z króliczej klatki, to łap, i pobiegłam z nią do weta. I nic. A najgorsze, że wmawiasz mi, że to oznacza, że ta mała, włochata, złośliwa potworzyca potrafi być zadowolona! Brednie i kalumnie! Ona tylko wściekle chrumka. *marud marud*

    Krakatoa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. xD Tak, to bzykanie to oznaka zadowolenia. :D Przynajmniej jeśli masz na myśli coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=4kNzfRwdUjI (ten królik chrumka wyraźnie przez nos, ale niektóre wręcz otwierają przy tym pyszczek).
      Avea jest cudna... Całe życie marzyłam o lalce-centaurze i się wreszcie doczekałam! Żeby jeszcze było mnie na nią stać... xD

      Usuń
  7. No, brzmi mniej więcej tak samo, ale mniej chrzęszcząco. To już chyba indywidualna sprawa każdego uszatego. (: Ale Lusia chrumka jak wściekły prosiak i wydobywa ten dźwięk z głębi swego wkuropatwionego jestestwa. Nyna kiedy się wymyje i rozciągnie na całą długość pod krzesłem, chrumka kiedy jest zła. A że charakter ma paskudny, to do tej pory myślałam, że potrafi wydawać tylko te świńskie odgłosy.

    Krakatoa

    OdpowiedzUsuń