środa, 4 marca 2015

Tu miał być nowy odcinek Somnamskrybizmu...

...ale dzisiejszy sen był starwarsowy i po całym dniu prób doszłam do wniosku, że za radzieckiego boga nie umiem napisać w tym uniwersum czegoś, co by nie brzmiało jak bardzo zły fanfik. Poza tym, główna bohaterka byłaby irytującym speszal snołflejkiem. Otóż śniło mi się, że byłam młodą padawanką i w towarzystwie dwóch innych, dziewczyny i chłopaka, zostaliśmy wysłani do jakichś Mistrzów Jedi na odludziu. Rezydowali w czymś w rodzaju piramidy na plaży, a nad wrotami był ogromny ekran z pereł (walały się w piachu jak szyszki w lesie). Byłam sceptycznie nastawiona do całego przedsięwzięcia, ciemna strona wyraźnie się o mnie dopominała, ale posłusznie robiłam, co mi kazali. Mistrzów było dwóch, wyglądali jak buddyjscy mnisi, tylko z brodami do pasa, i - jak to Jedi mają w zwyczaju - głosili nauki i prawdy życiowe w sposób tak wkurzający, że mnie szlag trafiał. Na jednej sesji medytacyjnej tak się zagłębiłam w tej czynności, że zaczęłam słyszeć jakiś dziwny śpiew w nieznanym mi języku. Był piękny i zastanawiałam się, co to może oznaczać. Wtedy druga padawanka głośno rzuciła jakiś głupi komentarz; śpiew w mojej głowie natychmiast ucichł. Byłam wściekła i już zamierzyłam się na nią kantem dłoni, by ją chlasnąć Mocą, gdy wtem jeden z Mistrzów krzyknął dramatycznie "NIE!" i posłał mnie na ścianę tak, że solidnie przyrżnęłam w nią potylicą. Od tamtej pory oficjalnie przysięgłam sama przed sobą, że będę podążać ścieżką Sithów.

No dobra, to był tylko pretekst do zarzucenia jakimś epickim gifem.

Jak ja lubię starwarsowe sny. Zawsze mi się podobają, nawet jak traktują o wyprawie z Vaderem do McDonalda, gdzie gubię swój miecz. 

Jakiś miesiąc temu kupiłam sobie karty "Magiczne Jednorożce" Doreen Virtue. Zdecydowanie nie należę do osób zawierzających swoje życie horoskopom, a jak ostatnio mi wróżka wywróżyła przystojnego chłopaka, to rzeczony chłopak przez całe spotkanie narzekał, że wolałby być w domu i się uczyć (palant [i wcale nie był taki przystojny]). Dlaczego wydałam na coś takiego trzydzieści złotych polskich? BO TO JEST ŁADNE. Poza tym, kocham karty Bella Sara: taką serię kolekcjonerską dla dzieci, gdzie na każdej karcie jest ładny obrazek i jakiś sympatyczny coelhizm. Ich kariera w Polsce szybko dobiegła końca (chlip), a doszłam do wniosku, że trzeba sobie jakoś umilać życie, więc czemu nie. 

Wszystkie ilustracje na kartach "Magiczne Jednorożce" są rozkosznie kiczowate, jedne w sposób zły, inne - zachwycający. Nie da się ich szybko potasować (zresztą i tak nie umiem), bo są wielkie i drukowane na grubej tekturze, ale za to mają POZŁACANE BRZEGI. Z racjonalnego punktu widzenia, nie są najbardziej obiektywną wyrocznią na świecie: wszystkie teksty głoszą prawdy życiowe w stylu: "Jesteś piękny taki, jaki jesteś!" "Na pewno ci się uda!" "Wszyscy cię kochają!" i tego typu huraoptymistyczne bzdety, niby dlatego, że jednorożce są z natury dobre i ich przesłania zawsze są pozytywne. Nie jestem ekspertem od wróżenia, ale coś tu jest chyba nie halo. Niemniej, ilekroć sobie z tych kart "wróżyłam", odpowiedzi były irytująco adekwatne. Ot: byłam wypompowana po sesji, a miałam jeszcze nawał obowiązków, których nie chciało mi się wypełniać. Co powiedziały jednorożce?

Chędożone jednorożce... :P

Ostatnio zakochałam się w jackalope'ach, więc będzie notka o jackalope'ach. Ale nie wiem kiedy, bo nie chce mi się jej pisać.

Na miłe zakończenie tego miłego dnia: Gnarek. Bo jest przesłodki.

Rawr!

7 komentarzy:

  1. a jak ostatnio mi wróżka wywróżyła przystojnego chłopaka, to rzeczony chłopak przez całe spotkanie narzekał, że wolałby być w domu i się uczyć (palant [i wcale nie był taki przystojny]).
    To był żart?! Mam nadzieję? A jednorożce dobrze Ci radzą!

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za głupi smarkacz! Niech wraca do klocków!

      Chomik

      Usuń
  2. Piękny gif, z jeszcze piękniejszego filmiku. Sen też cudny, czemu mi się nie śnią Star Warsy? ;_____; (No okej, za to śnią mi się rzeczy z DC, z tego też są niezłe schizy.)

    Jednorożce są cudne, tró. Te wróżby też, już pisałam, że powinnaś stawiać ludziom jednorożcowe horoskopy za hajs. ^^

    I domagam się recki o jackalopach na WRŻ. Tak.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jackalope'y są fajne. :-) A słyszałaś może o cabbitach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. winky na telefonie5 marca 2015 09:22

      Nope, brzmi jak polaczenie kota z krolikiem. :D

      Usuń
    2. To jest właśnie hybryda kota i królika. Całkiem urocza, jeśli ktoś zrobi dobrze fotomontaż.

      Usuń